Rozwój osadnictwa wojskowego na Wołyniu

Edmund Bosakowski, mieszkaniec okolic Katerburga na Wołyniu:

W latach trzydziestych przystąpiono do budowy Domu Ludowego. Wielka duma i radość rozpierała osadników, kiedy na szczycie zwieńczonego dachu zatknięto zieloną wiechę i biało-czerwony proporczyk. Było to dla nich wielkie święto. Na uroczystość poświęcenia obiektu, którego dokonał ks. Kanonik Dominik Wyrzykowski, przybył też gen. Marian Żegota-Januszajtis, mający też swoją osadniczą działkę w niezbyt odległych Szyłach.

Po zakończonym poświęceniu i po odprawionej mszy świętej, ksiądz Wyrzykowski i gen. Żegota-Januszajtis razem z osadnikami zasiedli przy zmontowanych z surowych desek stołach, ostawionych suto jadłem i wypitkiem – i ucztowali do późnego wieczora.

Uradzono też wtedy wybudowanie cztero klasowej szkoły powszechnej. I już jesienią – na zawczasu przygotowanej działce – zaczęto zwozić materiały potrzebne do budowy.

Osadnicy nie stronili też od dawna zamieszkałej tu ludności. Zaprzyjaźnili się z mieszkańcami Rybczy oraz bliżej leżącej wsi Horynki, zamieszkałej zarówno przez Polaków jak też i przez Ukraińców. Bywali u siebie, w potrzebie pomagali sobie wzajemnie, niekiedy zapraszali się na różne rodzinne uroczystości. A kilku osadników wzięło sobie za żony Rybczanki. Stąd też pomiędzy nimi wytworzyła się pewna zażyłość a nawet serdeczność.

Ich kontakty z ludnością ukraińską układały się całkiem poprawnie. Przeważnie łączyły ich dobre, sąsiedzkie stosunki.

W Horynce Wiśniowieckiej, w styczniu 1935 roku obchodzono uroczystość poświęcenia kaplicy rzymsko-katolickiej w odnowionej przez samorząd powiatowy i przeznaczonej na ten cel starej przedwojennej karczmie. Po nabożeństwie odprawionym przez księdza proboszcza Dominika Wyrzykowskiego i po kazaniu, w sali szkolnej odbył się wspólny opłatek, w którym udział wzięli przedstawiciele gminy, organizacji społecznych, osadnictwa i goście z Krzemieńca. Miły nastrój wytworzony, łamanie się opłatkiem oraz kolędami polskimi i ukraińskimi znalazł piękny wyraz w przemówieniu inspektora szkolnego – pana Robaka, który podkreślił znaczenie coraz większego ożywienia się narodowości polskiej i ukraińskiej. Udział całej wsi, bez różnicy wyznania i narodowości, w przepełnionej sali szkolnej świadczył dobitnie o umiejętności współżycia i współpracy miejscowej ludności

Powiat krzemieniecki w województwie wołyńskim, lata 20. XX w.

Źródło: Archiwum Wschodnie Ośrodka KARTA, sygn. AW II/1251/2K