Historia wywózek Polaków na Sybir na przestrzeni dziejów – „Więzienie Narodów”

Droga zesłańców zaczynała się w Moskwie, skąd na piechotę szli przez Włodzimierz, Niżny Nowogród, Kazań, Jekatyrenburg, Tobolsk, Tomsk, Krasnojarsk, Irkuck aż do Czyty. Z transportu rzecznego korzystano jedynie na etapach od Niżnego Nowogrodu do Permu oraz od Tiumenia do Tobolska. Na Syberii zesłańcy mieli do przebycia w sumie 61 etapów. Do Tobolska mężczyźni szli zakuci w kajdany.

Najliczniejsza grupa Polaków trafiła na katorgę i zsyłkę po powstaniu styczniowym. W latach 1863-1867 w głąb Rosji europejskiej, na Syberię i na Kaukaz trafiło ponad 25 tysięcy osób. Wraz z nimi na wygnanie dobrowolnie udało się około 1,8 tysięcy krewnych. Ponad 6 tysięcy osób wcielono do rot  aresztanckich. Na Syberii znalazło się ponad 18 tysięcy Polaków, co stanowiło ponad 32% wszystkich zesłańców z całej Rosji. 23% Polaków skazano na katorgę. Wśród represjonowanych było co najmniej 340 duchownych. W 1881 roku doliczono się 270 osób nadal przebywających na zesłaniu.

Okres popowstaniowy, choć na mniejszą skalę, nadal obfitował w różne „strumienie i strumyczki” zesłańców politycznych. W trakcie jednej sprawy skazywano przeciętnie po kilkanaście, czasem kilkadziesiąt osób. Wśród zesłanych wówczas w głąb Rosji był Wacław Sieroszewski – pisarz, uznany i wspierany przez Rosyjskie Towarzystwo Geograficzne autor wielu prac etnograficznych o mieszkańcach Jakucji i Dalekiego Wschodu, oraz Bronisław (etnograf opisujący ludy Sachalina, gdzie docelowo przebywał) i Józef Piłsudski. Coraz częściej na Syberię wędrowali działacze socjalistyczni związani m.in. z ruchem „Proletariatu” – polskiej partii politycznej opartej na założeniach marksizmu oraz partii-organizacji kontynuujących jej idee po rozbiciu ugrupowania. W 1893 roku za podłożenie bomby zesłano w głąb Rosji kilkunastu polskich i żydowskich robotników z Łodzi. Wśród skazanych za działalność rewolucyjną byli m.in. Władysław Studnicki, Ludwik Janowicz i Jan Stróżecki (działacze socjalistyczni, członkowie „Proletariatu”).

Początek XX wieku przyniósł wzrost kar zesłania. Prawdziwym przełomem były represje po rewolucji 1905 roku. W latach 1901-1911 w Królestwie Polskim na katorgę skazano 3153 osoby, na zesłanie 258. W latach 1905-1910 bez wyroków sądowych zesłano na wschód ok. 10 tysięcy osób, w kolejnych dwóch latach następne tysiąc osób. Największe skupiska Polaków znajdowały się w Tomsku, Omsku, Irkucku, Krasnojarsku, Nerczyńsku i Władywostoku. Duże grupy Polaków znalazły się na Syberii w trakcie I wojny światowej. Byli to głównie przymusowi wysiedleńcy z terenów ogarniętych wojną, uciekinierzy (bieżeńcy) i jeńcy wojenni.

Do dziś nie mamy pełnych informacji ile osób zdecydowało się na dobrowolny wyjazd na Syberię. Na pewno osiedlali się tu żołnierze po odbyciu służby, jeśli w jej trakcie weszli w związki małżeńskie, lekarze wojskowi, urzędnicy, absolwenci szkół wyższych i zawodowych, którzy musieli odsłużyć zapomogi na naukę. Była też spora emigracja zarobkowa. Przeważali inżynierowie i mechanicy wyjeżdżających na budowę kolei transsyberyjskiej. Od drugiej połowy XIX wieku emigracja ta zaczęła przybierać na sile. Przeważała ludność z ziem Królestwa Polskiego. Liczba wychodźców z „Kongresówki” (jak nazywano potocznie obszary Królestwa Polskiego) w głąb Rosji szacowna była w roku 1910 na 400-600 tysięcy osób. Większość Polaków, którzy osiedlili się na Syberii, stanowili chłopi. Rewolucja bolszewicka z 1917 roku i trwająca kilka lat krwawa wojna domowa skłoniły wielu z nich do opuszczenia tych terenów i prób repatriacji do odradzającego się kraju.