Inne akcje przesiedleńcze z Kresów Wschodnich

Na pytanie ile było „strumyków” i „strumieni” Polaków przymusowo wywożonych w głąb ZSRS nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Możemy jednak z całą pewnością przyjąć, że od września 1939 roku do czerwca 1941 roku na terenie Związku Sowieckiego znalazło się co najmniej tyle samo osób, ile padło ofiarą czterech masowych deportacji. W zależności od przyjętych kryteriów ich liczba może nawet przekroczyć 400-450 tysięcy.

Pierwszymi ofiarami byli żołnierze polscy zagarnięci przez Armię Czerwoną w trakcie działań wojennych z września 1939 roku. Jako jeńcy potraktowani zostali także policjanci oraz inne służby mundurowe zatrzymane przez nacierające oddziały Armii Czerwonej. Ostateczne określenie liczby osób wziętych do niewoli nie jest możliwe. W „Prawdzie” z kwietnia 1941 roku mówiono o 190 tysiącach żołnierzy oraz 10 tysiącach oficerów, co podważało wcześniejsze oświadczenie Wiaczesława Mołotowa (wówczas premiera i ministra spraw zagranicznych ZSRS) o pojmaniu 300 tysięcy polskich żołnierzy. Najprawdopodobniej ogólna liczba wziętych do niewoli (wraz z internowanymi na Litwie, przejętymi z czasem przez NKWD – Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRS) oscylować będzie w granicach 240-250 tysięcy osób, w tym ok. 10 tysięcy oficerów.

Na podstawie dostępnych źródeł rosyjskich z góry musimy odrzucić powojenne szacunki emigracyjne przyjmujące, że większość wziętych do niewoli żołnierzy znalazła się obozach pracy w głębi ZSRS lub zaginęła. Pierwsze masowe zwolnienia jeńców odbyły się w trakcie działań wojennych. 23 września 1939 roku do szefa sztabu Frontu Ukraińskiego komdiwa Nikołaja Watutina zwrócili się głównodowodzący Wschodniej Grupy Armijnej prosząc o pomoc w zorganizowaniu opieki nad jeńcami. Jak pisano – brak było żywności, nie ustalono też żadnych tras przemarszu, punktów żywienia, miejsc etapowych oraz miejsc do odpoczynku. Apele te sprawiły, że 23 września 1939 roku ukazał się podpisany przez Klimenta Woroszyłowa (ludowego komisarza – ministra – obrony ZSRS) i Eugeniusza Szaposznikowa rozkaz nakazujący zwalniać jeńców wojennych „chłopów z Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy”, jeśli przedstawią dokumenty świadczące o tym, że zostali zmobilizowani przez Polaków. Spotkało się to z ostrymi protestami szefa zarządu politycznego Armii Czerwonej – Lwa Mechlisa, który w piśmie do Józefa Stalina żalił się, że zwalniani masowo jeńcy zapełnili wszystkie możliwe drogi utrudniając prowadzenie działań wojennych. Kategorycznie domagał się też stosowania do rozkazu o zatrzymywaniu wszystkich wojskowych i policjantów oraz przekazywaniu ich NKWD, bowiem chwilowo rozkaz ten pozostawał wyłącznie na papierze. Interwencje Mechlisa odniosły oczekiwany skutek. 28 września Woroszyłow wydał zarządzenie wstrzymujące wykonanie rozkazu z 23 września. Oznacza to, że liczba wziętych do niewoli różnić się będzie dość znacznie od liczby faktycznie dostarczanych do obozów jenieckich, na których przejęcia przygotowywało się NKWD.

Z powodu kłopotów z utrzymaniem jeńców 2 października 1939 roku specjalna komisja, w skład której wszedł Ławrientij Beria (ludowy komisarz spraw wewnętrznych ZSRS – szef NKWD), Andriej Żdanow – członek Biura Politycznego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Parii (bolszewików) i L. Mechlis zaaprobowała projekt uchwały Biura Politycznego KC WKP(b) o zwolnieniu jeńców wojennych (żołnierzy i podoficerów) zamieszkałych na terenach okupowanych przez ZSRS („Zachodnia Ukraina” i „Zachodnia Białoruś”). Postulowano jedynie pozostawienie 25 tysięcy jeńców do budowy strategicznej drogi Nowogród Wołyński-Lwów (tzw. Budowa Specjalna nr 1). W przypadku jeńców pochodzących z terenów Polski zajętych przez III Rzeszę, do czasu zakończenia pertraktacji o przekazaniu ich stronie niemieckiej, należało skoncentrować ich w specjalnych obozach. 3 października 1939 roku Ł. Beria polecił zwolnić wszystkich jeńców wojennych, szeregowców Ukraińców, Białorusinów oraz „przedstawicieli innych narodowości, których ojczyzną jest terytorium Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi”.

Oprócz 20 tysięcy jeńców zatrzymanych w celu budowy drogi Nowogród Wołyński-Lwów, dodatkowe 12 tysięcy zastępca ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRS – Wasilij W. Czernyszow przekazał 14 października 1939 roku na prośbę komisarza ludowego metalurgii żelaza (Narodnyj Komissariat Czornoj Mietałłurgii, NKCzM) ZSRS Fiodora A. Mierkułowa do pracy w kopalniach Zagłębia Krzyworoskiego, Donieckiego i Zaporoża. Jeńcy będący mieszkańcami ziem włączonych do ZSRS zostali wysłani do prac w zakładach podlegających zjednoczeniom: Dzierżyńskruda (2 100 osób), Leninruda (1 300), Oktiabrruda (1 100), Nikopol-Marganiec (513), Gławspiecstal (600). Natomiast jeńców pochodzących z województw centralnych skierowano do pracy w kopalniach w Jelenowce (1 000), Nowotroicku (247) i Karakubsku (1 050), a także w kombinacie Zaporożstal. Jak wynika z dokumentów przedsiębiorstwa podległe Ludowemu Komisariatowi Metalurgii Żelaza nie stworzyły jeńcom należytych warunków do pracy, ani wystarczających warunków bytowych. Powodowało to wysoką śmiertelność. Do 19 maja 1940 roku w obozach podległych NKCzM zmarło 51 osób. Odnotowano także liczne ucieczki. Do końca stycznia 1940 roku z Budowy nr 1 oraz obozów podległych NKCzM zbiegły w sumie 1 073 osoby, w dalszych miesiącach uciekło kolejnych 335.

                

Materiał wystawy

Dokumenty źródłowe: