Inne akcje przesiedleńcze z Kresów Wschodnich

W okresie od 7 do 18 października 1939 roku zwolniono 42,5 tysiąca szeregowców i podoficerów. Od 24 października do 23 listopada stronie niemieckiej przekazano 42 492 osoby, przyjmując 13 759. W momencie rozpoczęcia akcji zwalniania jeńców wojennych wg danych szefa Zarządu NKWD ZSRS ds. Jeńców Wojennych majora Piotra K. Soprunienko w gestii NKWD znajdowało się zaledwie 90 627 osób (w obozach 72 446, w punktach odbiorczych 18 181). 44 651 żołnierzy podlegało zwolnieniu, 32 846 miało pozostać w obozach, Zatrzymaniu podlegało także 7 310 oficerów, 4 076 wywiadowców, kontrwywiadowców, żandarmów, pracowników służby więziennej i policjantów, a także 1 726 uchodźców. Z innych danych wynika, że w obozach NKWD przetrzymywać miano 39 600 osób, w tym 15 tysięcy oficerów, podoficerów, policjantów, żandarmów. 42 tysiące jeńców odesłać miano na „Zachodnią Białoruś” i „Zachodnią Ukrainę”, 43 tysiące – przekazać władzom niemieckim. Jednocześnie, 3 grudnia 1939, Biuro Polityczne KC WKP(b) zatwierdziło propozycję Ł. Berii o niezwłocznym aresztowaniu wszystkich zarejestrowanych kadrowych oficerów Wojska Polskiego. Wykonanie tej decyzji rozpoczęło się prawie natychmiast. Jak donosił ludowy komisarz spraw wewnętrznych Ukraińskiej SRS Iwan A. Sierow do 10 grudnia 1939 roku aresztowano 570 osób.

28 lutego 1940 roku na terenie ZSRS znajdować się miało 23 184 jeńców, w tym 16 545 Polaków, 4 894 Białorusinów, 892 Ukraińców, 641 Żydów, 52 Rosjan, 151 Litwinów, pięciu Tatarów, dwóch Niemców, jeden Łotysz i jeden Czech. Przebywali oni w obozie rówieńskim (12 840), krzyworoskim (6 841), jeleno-karakubskim (1 907), zaporoskim (1 596). Ponad 10 tysięcy znajdowało się więc w obozach podległych Ludowemu Komisariatowi Metalurgii Żelaza, pozostali m.in. na Budowie nr 1, z której ewakuowano ich na Wschód dopiero z chwilą rozpoczęcia działań wojennych w czerwcu 1941 (po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej). Z grupy tej, w czasie forsownego marszu, zabito ok. 2 200 osób. Z powodu braku możliwości wykorzystywania na miejscu więzionych żołnierzy w końcu maja 1940 roku rozkazem Ł. Berii przeniesiono blisko 8 tysięcy osób z obozów podległych Ludowemu Komisariatowi Metalurgii Żelaza na budowę północnopeczorskiej magistrali kolejowej podległą pod Siewżeldorłag. W marcu 1941 roku pozostało tu 7 757 osób. Reszta najprawdopodobniej zmarła z zimna i wycieńczenia. Po ogłoszeniu amnestii, zgodnie z sowieckimi dokumentami oraz oświadczeniami władz ZSRS, zwolnionych zostało 25 314 jeńców wojennych.

Drugą interesującą nas grupą były osoby, które mniej lub bardziej ochotniczo wyjechały w głąb ZSRS do pracy, głównie do zagłębi górniczych w Doniecku, Donbasie i na Uralu oraz do sowchozów w obwodach charkowskim, mikołajowskim, czernihowskim i in. Termin „wyjazdy ochotnicze” był pojęciem bardzo względnym, gdyż władze sowieckie uciekały się często do przymusu i zastraszania, dając ludziom do wyboru albo ów „ochotniczy” wyjazd do pracy, albo deportowanie wraz z całą rodziną na Wschód. Perswazja ta okazywała się nad wyraz skuteczna. Inne fakty „ochotniczego zaciągu” wiązały się np. z chęcią usunięcia się z oczu miejscowemu NKWD, o ile sytuacja niezwłocznie tego wymagała.

Wiele osób decydowało się jednak na wyjazd w głąb ZSRS dobrowolnie. Powiązane to było z sytuacją gospodarczą we wschodnich województwach przedwojennej Polski. Okupacja sowiecka zniszczyła naturalny układ pracodawca-pracobiorca, zaś wojna, napływ uchodźców z centralnej Polski oraz kadr partyjnych z ZSRS pogorszył i tak trudną sytuację na tym rynku pracy. Dlatego dla wielu młodych ludzi – głównie Białorusinów, Ukraińców i Żydów – wyjazd był jedyną szansą na poprawę sytuacji bytowej. Dużą rolę odgrywała także sowiecka propaganda, która wyjazdy te malowała w entuzjastycznych wręcz barwach. 30 października 1939 roku, z terenów polskich włączonych kilka dni później formalnie do Białoruskiej SRS, wyjechała grupa licząca ponad 1 200 osób. W tym samym czasie trwała rekrutacja robotników na terenach „Zachodniej Ukrainy”. Tu odzew był zdecydowanie większy. Do końca grudnia 1939 roku z b. województwa lwowskiego do pracy w Zagłębiu Donieckim wyjechało ponad 3 tysiące osób. 21 grudnia 1939 roku lwowski „Czerwony Sztandar” informował, że już ok. 15 tysięcy robotników opuścić miało „Zachodnią Ukrainę” udając się do pracy w głębi ZSRS. Wśród osób dobrowolnie przemieszczających się w głąb ZSRS były także niewielkie grupy lekarzy, aktorów i muzyków (głównie narodowości żydowskiej). W sumie, do wybuchu wojny wyjechać mogło ok. 40 tysięcy osób.

                

Materiał wystawy

Dokumenty źródłowe: