Inne akcje przesiedleńcze z Kresów Wschodnich

Ile osób zostało aresztowanych i zesłanych do obozów pracy poprawczej, nie wiadomo. Dawne polskie opracowania wymieniały najczęściej liczbę 250 tysięcy osób. Na podstawie materiałów i źródeł sowieckich możemy przyjąć że aresztowano i zesłano do łagrów nie mniej niż 110 tysięcy osób. Przypuszczenia te są oparte na dostępnych dokumentach NKWD, mówiących o liczbie aresztowanych i skazanych w okresie pierwszych miesięcy okupacji, które – jak wiemy z wielu wspomnień – były czasem największego nasilenia terroru na ziemiach okupowanych, mającego dwa konkretne zadania: opanowanie i izolowanie najbardziej patriotycznego i opiniotwórczego żywiołu polskiego oraz zastraszenie pozostałej ludności cywilnej nieuchronnością dostania się w tryby NKWD w momencie prób organizowania jakiegokolwiek oporu. Szacunki te pokrywają się z danymi historyków rosyjskich, którzy liczbę aresztowanych szacują na podstawie dostępnych statystyk NKWD na ok. 92,5 tysiące do końca lutego 1941. Dodając do tego aresztowania w okresie marzec-czerwiec 1941 liczba uwięzionych oscylować będzie w granicach 110 tysięcy. Oczywiście nie są to dane pełne, bo nigdy nie poznamy prawdziwej skali aresztowań na Kresach w pierwszych tygodniach okupacji sowieckiej oraz liczby osób zamordowanych i zmarłych w więzieniach. Mogą to potwierdzać źródła (zestawienie ruchów więźniów „Zachodniej Białorusi” i „Zachodniej Ukrainy”), które liczbę aresztowanych do końca maja 1941 roku szacują na 138 688 osób.

Gdy przypatrzymy się zapadającym wyrokom zauważymy, że najwięcej spraw toczono z oskarżenia o przynależność do organizacji o charakterze kontrrewolucyjnym (art. 58 p. 2, 4 i 11 KK) – 18 924 oraz nielegalne przekroczenie granicy (art. 59 p. 10 KK) – 43 464, za terror (art. 58 p. 8 KK) sądzono 634 osoby, za dywersję (art. 58 p. 9 KK) – 315 osób, za propagandę antysowiecką (art. 58, p. 2, 3, 4, 5, 11 KK) – 748 osób, za szkodnictwo (art. 58 p. 7 i 14 KK) – 87. Z kolei pod zarzutem agitacji kontrrewolucyjnej (art. 58 p. 10 i art. 59 p. 7 KK) sądzonych było 5 815 osób, za szpiegostwo na rzecz Niemiec, Anglii, Francji, Rumunii, Polski, Łotwy i innych państw oraz za zdradę ojczyzny (art. 58 p. 1 ab, 2, 3, 5, 6 oraz art. 193 p. 24 KK) – w sumie 3 334, zaś pod zarzutem różnorodnych innych przestępstw z Kodeksu Karnego RFSRS aż 29 399. Większość wyroków nie przekraczała pięciu lat. Na 38 927 wyroki wydane w okresie 1939 – 1941 przez sądy oraz OSO było ich 24 092. Na kary od pięciu do 10 lat skazano 11 582 osoby.

Kresy Wschodnie Polski straciły także bliżej nie ustaloną liczbę młodych mężczyzn przymusowo wcielonych do Armii Czerwonej, których po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej przeniesiono w większości do batalionów roboczych (wojenno-stroitielnyje bataliony, stroibataliony). Nie znane są natomiast przypadki jakiegokolwiek oddzielnego powoływania do batalionów roboczych, chyba, że w czasie trwania wojny na terenach w głębi ZSRS. Nas interesować będzie jak wielu obywateli polskich wcielono siłą do Armii Czerwonej (co równało się wywiezieniu do jednostek w głąb ZSRS) oraz jaki ich odsetek faktycznie znalazł się w zasięgu Ambasady RP w Kujbyszewie.

Rozpoczęcie przymusowego werbunku obywateli polskich do Armii Czerwonej stało się możliwe tuż po przyjęciu (1 i 2 listopada 1939) przez Radę Najwyższą ZSRS rezolucji o włączeniu ziem „Zachodniej Ukrainy” i „Zachodniej Białorusi” do Ukraińskiej SRS i Białoruskiej SRS oraz nadaniu mieszkańcom zagarniętych ziem sowieckiego obywatelstwa. Obywatelstwo otrzymały także wszystkie osoby przybyłe do ZSRS na podstawie porozumienia sowiecko-niemieckiego z 16 listopada 1939 roku. Akt ten umożliwił zorganizowanie poboru do RKKA (Raboczije-Kriestijanskaja Krasnaja Armija – Robotniczo-Chłopska Armia Czerwona). Odbył się on w dwóch falach. Pierwszy – jesienią 1940, drugi – wiosną 1941 roku. Objęto nimi roczniki 1918 – 1919. Inne źródła mówią wprawdzie albo o jednym poborze (wiosną 1940) albo o trzech (wiosną i jesienią 1940 oraz wiosną 1941), lecz z różnych wspomnień wynika, że „pierwszy pobór” wiosną 1940 był jedynie stawieniem się na komisję, a nie faktycznym wcieleniem do wojska.

Komisje poborowe kwalifikowały do służby wojskowej kierując się odgórnie ustalonym kontyngentem mężczyzn właściwego pochodzenia społecznego. Najczęściej poborowi podlegali mężczyźni z proletariatu miejskiego oraz bezrolnego i małorolnego chłopstwa. Poborem objęto ok. 70% roczników, nie oznacza to jednak, że wcielono tych ludzi w szeregi Armii Czerwonej. Większość poborowych zakwalifikowanych do służby wojskowej specjalnymi pociągami przewieziona została w głąb ZSRS i tam rozproszona w jednostkach wojskowych. Wielu trafiło na południowo-wschodnią Ukrainę. Rekruci z poboru jesiennego pełnili służbę na dalekiej północy, w Karelii i na wybrzeżu Morza Białego. Odnotowano tam wysoką śmiertelność i fatalne warunki bytowe.

Do dziś nie wiemy ilu mężczyzn wcielonych zostało w szeregi armii sowieckiej. Szacunki na ten temat są dość rozbieżne – od 100 do 200 tysięcy osób. Nie wiemy jaki był skład etniczny wcielonych. Rząd RP w Londynie szacował, że wśród wcielonych Polacy stanowili 37,1%, Ukraińcy 33,3%, Białorusini 9,1%, tzw. tutejsi 5,7%, Żydzi 11,9%, inne narodowości 2,9%. Wydaje się jednak, że liczba rekrutów narodowości nie-polskiej, zwłaszcza Białorusinów, była znacznie wyższa. Potwierdzało by to założenia polityki sowieckiej, zgodnie z którą rzadko wcielano do armii osoby o tzw. niewłaściwym pochodzeniu społecznym lub niepewnych politycznie, a za takich uważano Polaków.

                

Materiał wystawy

Dokumenty źródłowe: