Status deportowanych i miejsca zsyłek

Warunki na jakie natrafiała polska ludność cywilna od początku były wyjątkowo ciężkie. W zależności od charakteru deportacji oraz statusu prawnego z niej wynikającego możemy podzielić zesłańców na kilka zasadniczych kategorii:

  • do pierwszej zaliczyć należy tych wszystkich, którzy w głębi Związku Sowieckiego znaleźli się szukając zatrudnienia, i którzy podlegali jedynie ograniczeniom wynikającym z nabycia sowieckiego obywatelstwa;
  • do drugiej wszystkich, którzy wyjechali na Wschód pod różnego rodzaju naciskiem, nie będącym jednak formą przymusu bezpośredniego – warunki ich pobytu nie odbiegały zbytnio od codziennych realiów sowieckiej rzeczywistości;
  • do trzeciej aresztowanych, uwięzionych, odłączonych od rodzin w czasie przeprowadzania deportacji oraz skazanych na kary zesłania do obozów pracy przymusowej;
  • do czwartej specprzesiedleńców-osadników i specprzesiedleńców-uchodźców (spiecpieriesielency-osadniki i spiecpieriesielency-bieżency) deportowanych w lutym i czerwcu 1940 roku, których na mocy zawartych wcześniej umów pomiędzy NKWD a Narkomatami ZSRS przekazano do ich dyspozycji do pracy. Ludzie ci osadzeni zostali na północnych obszarach leśnych ZSRS, w zamkniętych osadach o charakterze specjalnym, zwanych specposiołkami. Znajdowały się one pod ścisłą kontrolą pracowników NKWD, zaś ich mieszkańców obowiązywał zaostrzony rygor oraz normy pracy. Osoby te formalnie pozbawione były większości praw obywatelskich, zaś ich pobyt regulowały odrębne przepisy. Wyjątkiem było wysłanie ponad pięciu tysięcy „osadników” do Kazachstanu, do obwodów kustanajskiego, pawłodarskiego, semipałatyńskiego i akmolińskiego;
  • do piątej zesłańców, a więc ludność deportowaną w trybie administracyjnym w kwietniu 1940 roku (administratiwno-wysłannyje) oraz zesłaną na osiedlenie w maju-czerwcu 1941 roku (ssylno-posielency). Rozmieszczono ją głównie w kołchozach i sowchozach na terenie Kazachstanu oraz w środkowej i północnej części Rosyjskiej Federacyjnej SRS, w osadach leśnych i przy kopalniach. Wobec tych grup nie wysunięto z zasady żadnych konkretnych zarzutów. Status prawny zesłańców z maja-czerwca 1941 roku był jednak nieco gorszy niż zesłanych w trybie administracyjnym. Dotyczyło to głównie bezwzględnego nakazu meldowania się w wyznaczonym terminie w placówkach milicji i NKWD oraz traktowania samowolnego opuszczenia rejonu zameldowania jako ucieczki z miejsca zsyłki, ze wszystkimi tego prawnymi konsekwencjami;
  • najtrudniejszy do określenia pozostaje statut ludności cywilnej przesiedlonej do wschodnich obwodów Ukraińskiej SRS i Białoruskiej SRS jesienią 1939 roku. Nie dotknęły ich formalnie żadne ograniczenia, poza wynikającymi z sowieckiego prawodawstwa. Jedynymi restrykcjami był brak możliwości powrotu do wcześniejszych miejsc zamieszkania, obowiązek podjęcia pracy oraz dokładniejszy nadzór ze strony NKWD. Ich pobyt nosił jednak wszelkie znamiona przymusowego, choćby z racji wywiezienia na podstawie odgórnych decyzji władz sowieckich poza granicę przedwojennej Polski.

W zależności od charakteru deportacji różne były warunki pobytu i prawa osób zesłanych. Wszystkie osoby zaliczone w poczet specprzesiedleńców, zarówno te z lutego 1940 (spiecpieriesielency-osadniki), jak i z czerwca 1940 roku (spiecpieriesielency-bieżency), posiadały status prawny zbliżony do znajdujących się wówczas w gestii NWKD tzw. trudposielenców, głównie kułaków zsyłanych w ramach kolektywizacji w latach 1930-31. Prawa i obowiązki przesiedlonych w trybie specjalnym regulował przyjęty przez Radę Komisarzy Ludowych ZSRS w grudniu 1939 „Regulamin osad specjalnych i zasady zatrudniania osadników wysiedlanych z zachodnich obwodów USRS i BSRS”. Zgodnie z nim przywieziona na zesłanie ludność znajdowała się pod nadzorem rejonowych i osiedlowych komendantur NKWD, którym powierzono także wszelkie sprawy administracyjne.

Do obowiązków komendantur NKWD należało stałe kontrolowanie zesłańców, zapobieganie przypadkom ucieczek, pilnowanie porządku publicznego, walka z chuligaństwem, pijaństwem i nielegalnym bimbrownictwem oraz nadzór nad właściwym wypełnianiem umów o wykorzystaniu niewolniczej siły roboczej zawartych pomiędzy Głównym Zarządem Poprawczych Kolonii Pracy (Gławnoje Uprawlenije Isprawitielno-Trudowych Kołonij – GUITK) NKWD ZSRS a ludowymi komisariatami przemysłu. Miały również zapobiegać wszelkim przejawom oporu ze strony osadzonych oraz prowadzić ewentualne dochodzenia dotyczące drobnych wykroczeń. Do zadań komendantów osad należało prowadzenie szczegółowej ewidencji rodzin, których stan notowano w specjalnych księgach i przenoszono następnie do kartotek. Karty osobowe należało sporządzać w trzech egzemplarzach, poczym rozsyłać do rejonowego oddziału NKWD, Wydziału Osiedli Pracy (Otdieł Trudowych Posielenij – OTP) GUŁAG-u NKWD oraz centralnej kartoteki GUŁAG-u NKWD. Odnotowywano w nich wszelkie dane o rodzinie. Za nadzór nad zesłanymi oraz pilnowanie, by wykonywali oni swą pracę, NKWD potrącało 10% ogółu zarobionych przez zesłańców pieniędzy.

W połowie 1940 roku Wydział Osiedli Pracy połączono z Wydziałem Przesiedleń Specjalnych (Otdieł Spiecpieriesielenij – OSP) tworząc Wydział Osiedli Pracy i Specjalnych (Otdieł Trudowych i Spiecjalnych Posielenij – OTSP) GUŁAG-u NKWD ZSRS.

Ludność znajdująca się na terenie specposiołka nie miała prawie żadnych praw. Zgody komendanta wymagało nie tylko opuszczenie miejsca zamieszkania, np. w celu zamiany posiadanych rzeczy na żywność, ale także przeniesienie się na stałe z baraku do baraku. Za wszelkie drobne przewinienia komendant osady miał prawo karać grzywną do 25 rubli oraz aresztem do pięciu dni. Za powtórne złamanie nakazów i zakazów groziła kara 50 rubli i 10 dni aresztu, a nawet pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Z racji swych uprawnień komendanci mieli także prawo (formalnie jednak dopiero po uprzednim uzgodnieniu z odpowiednimi komisariatami przemysłu) do kierowania zesłańców na jeszcze cięższe, niż to było przewidziane w umowie, roboty. Jedynym prawem zesłańców było składanie petycji i zażaleń. Rozpatrywał je – jako najważniejsza instancja odwoławcza – komendant osady.