Status deportowanych i miejsca zsyłek

Zupełnie inny charakter miał pobyt osób zesłanych w trybie administracyjnym (administratiwno-wysłannyje) w kwietniu 1940 roku. Ludność ta osadzona została formalnie na terenie Kazachstanu na 10 lat. Zsyłka administracyjna oznaczała de facto dysponowanie większością praw przeciętnego obywatela ZSRS. Najważniejszym ograniczeniem był zakaz samowolnej zmiany wyznaczonego miejsca zamieszkania. Dyrektywa zastępcy ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRS Wsiewołoda N. Mierkułowa nr 142 z 4 kwietnia 1940 roku w celu zapobieżenia ewentualnym ucieczkom z miejsc przymusowego pobytu zalecała, aby deportowani w trybie administracyjnym otrzymali na miejscu paszporty z wpisanymi doń ograniczeniami w poruszaniu się wg wzoru: „Paszport ważny tylko w granicach… rejonu… obwodu Kazachskiej SRS”. Osoby przebywające z takim wpisem na terenie innych miejscowości niż wyznaczone miały być natychmiast odsyłane z powrotem. Na osobach tych nie ciążył przymus pracy. Jednym przymusem był brak żywności, której niepracujący nie otrzymywał. Zesłańcy zamieszkiwali wraz z miejscową ludnością, podlegając tym samym regulacjom prawnym co reszta.

Najdziwniejszy był status osób zesłanych do Majkain Zołoto (obwód pawłodarskim, rejon bajanaulski w Kazachstanie). Deportowanych tu w lutym 1940 roku osadników osiedlono w barakach i skierowano m.in. do przymusowej pracy w okolicznych kopalniach i przy budowie elektrowni. Po przybyciu do tych samych rejonów zesłańców kwietniowych wiele praw i obowiązków odnoszących się dotąd wyłącznie do specprzesiedleńców rozciągnięto także na nich, co zasadniczo było sprzeczne z tą kategoria zsyłki.

Ostatnią grupę stanowili zesłani na osiedlenie w maju i czerwcu 1941 roku ssylnoposielency lub ssylno-pieriesielency. Ich pobyt trwać miał 20 lat. Decyzję o zesłaniu podejmowało Specjalne Kolegium przy NKWD ZSRS. Przewiezieni do wyznaczonego odgórnie rejonu mieli prawo do samodzielnego wyboru miejsca zamieszkania, a jednocześnie obowiązek podjęcia, jak to określały przepisy, „pracy społecznie-użytecznej”. Do obowiązków tych zesłańców należało także okresowe meldowania się w wyznaczonych placówkach NKWD (najczęściej co 14 dni). O wszelkich zmianach pobytu w ramach rejonu mieli oni obowiązek niezwłocznie powiadamiać stosowne organy. Zesłańcom przysługiwało prawo do pracy w wybranych przez siebie przedsiębiorstwach państwowych i spółdzielczych, na równych prawach z miejscową ludnością (oznaczało to m.in. prawo do wstąpienia do kołchozu). Przysługiwały im także uprawnienia socjalne, takie same jak wolnym obywatelom, chyba, że zostały one ograniczone odpowiednim wyrokiem sądowym. Za naruszenie obowiązujących przepisów miejscowe władze miały prawo nałożyć na zesłańca karę grzywny do 100 rubli oraz karę aresztu do 30 dni, a nawet skierować sprawę do sądu. Zesłaniec skazany na karę pozbawienia wolności po jej odbyciu wracał na zesłanie ponownie w pełnym wymiarze 20 lat. Za położenie ekonomiczne deportowanych organa NKWD nie brały jednak na siebie żadnej odpowiedzialności.

Jak widać z tej krótkiej charakterystyki, w najcięższej z pozoru sytuacji bytowej znajdowali się specjalni przesiedleńcy. Ich prawa były najbardziej ograniczone, zaś uprawnienia komendantów osad ogromne. Z pozoru najlepiej miała ludność zesłana w trybie administracyjnym, zaś zesłańcy z czerwca 1941 roku znajdowali się gdzieś pośrodku. Jak wynika z relacji oraz dokumentów NKWD i polskich placówek opieki zorganizowanych po sierpniu 1941 roku owa „lepsza sytuacja” była względna. Czasem większą szansę na przetrwanie mieli deportowani osadnicy i uchodźcy, o których choć częściowo zobowiązane były dbać miejscowe organa NKWD i zakłady pracy (np. przemysłu leśnego), niż prawie wolne rodziny w Kazachstanie, które dla kołchozów były jedynie dodatkowym obciążeniem, a nie zastrzykiem taniej siły roboczej.

Bardzo dużo zależało też od miejscowego władz cywilnych (kierownicy sowchozów, przewodniczący kołchozów i rad wiejskich, brygadziści) i NKWD, które z racji faktycznej wszechwładzy nad zesłanymi mogły ich życie przemienić w wielki koszmar lub uczynić względnie znośnym. Było to związane m.in. z możliwością decydowania o miejscu zatrudnienia, warunkach pracy, uposażeniu i wielu innych, drobnych sprawach, które w sytuacji ograniczenia praw nieraz stanowiły o życiu lub śmierci.

Jednym z najważniejszym źródeł do ustalania warunków życia (przynajmniej do „amnestii” dla zesłańców ogłoszonej przez władze sowieckie w sierpniu 1941 roku) oraz liczebności osób znajdujących się na zesłaniu są materiały wydobywane z b. archiwów sowieckich. Obraz, jaki wyłania się tych materiałów jasno wskazuje na ogromny bałagan panujący w pierwszych tygodniach i miesiącach zsyłki oraz na fakt całkowitego nieprzygotowania lokalnych struktur na przyjęcie dziesiątek tysięcy zsyłanych ludzi. To zaś rzutowało w sposób zasadniczy na ich losy, a zwłaszcza na śmiertelność panującą w osadach specjalnych na północy ZSRS oraz w kołchozach i sowchozach Kazachstanu.